

W malarstwie cenię szczerość, bez niej sztuka nie ma sensu. Szczerość wyzwala we mnie pokłady wolności, otwiera na głębsze poznanie.
Zapraszam.
Cykl rozwijający się od wielu lat.
Światło jest jego głównym tematem. Horyzont staje się symbolem nieustannie przesuwającej się granicy świadomości, nie jest on elementem pejzażu, lecz metaforą miejsca, w którym to co znane spotyka się z tym, co jeszcze niepoznane. Miejscem, do którego zmierzamy odkrywając coraz głębsze warstwy rzeczywistości.
Pojawiające się formy koła stają się punktami skupienia światła, które porządkują przestrzeń obrazu i kierują uwagę ku jego wewnętrznemu wymiarowi.